Aktualności

Spacerek do Muzeum Nowoczesności w Olsztynie

08 sierpnia 2019r., grupą 22 osób wybraliśmy się do Muzeum Nowoczesności w Olsztynie. Spotkanie nasze było podróżą do przeszłości. W śród naszych gości były osoby, które tworzyły historię odwiedzanego miejsca, wspominały czasy, kiedy budynek muzeum był zakładem pracy dla wielu osób.

WYSTAWY Cymelia „Muzeum Nowoczesności”  http://tartak.mok.olsztyn.pl/cymelia.html
Na wystawie urządzonej w „Muzeum Nowoczesności” można podziwiać kolekcję eksponatów oraz nieopublikowanej dotąd ikonografii: fotografii, rycin i planów. Wśród nich znajdują się: unikalna kolekcja portretów olsztynian z przełomu XIX i XX wieku, a także fotografie lokali i prywatnych mieszkań z tego samego okresu, prezentowane w technice 3D. Usatysfakcjonowani wyjdą z Muzeum ci, którzy chcą dowiedzieć się czegoś nowego nie tylko o cywilizacyjnym rozwoju Warmii i Mazur, ale także o dziejach Olsztyna oraz przeszłości miejsca, w którym znajduje się Tartak Raphaelsohnów. Zaczerpną tu również informacji o samym zabytkowym obiekcie – siedzibie Centrum Techniki i Rozwoju Regionu „Muzeum Nowoczesności”.
Ekspozycję otwierają unikalne, nigdy dotąd nieopublikowane fotografie zakola Łyny, w tym zdjęcie wykonane ze sterowca ok. 1915 roku. Po raz pierwszy można również zobaczyć zdjęcia z planu filmowego, zaaranżowanego w centrum Olsztyna w 1930 roku, plany rozbudowy Kanału Elbląskiego z 1925 roku (kanał miał się kończyć portem przeładunkowym na jeziorze Ukiel) oraz plany zabudowy Olsztyna z 1906 roku, opracowane przez prof. Th. Goeckego. Ikonografii towarzyszą liczne niebanalne eksponaty. Wśród najciekawszych można wymienić kabinę najstarszej olsztyńskiej windy, głowicę rozrządu stacji ejektorowej z ul. Bałtyckiej oraz żeton tramwajowy, przeznaczony dla urzędników olsztyńskiego magistratu. Wystawę uzupełniają także modele. Wśród nich znajduje się model pierwszego tramwaju olsztyńskiego z 1907 roku, zrekonstruowany na podstawie fotografii i opisów. Ponadto, dzięki pełnoplastycznemu modelowi, zwiedzający mogą zajrzeć do wnętrza niedostępnej, ukrytej pod ziemią stacji ejektorowej z al. Wojska Polskiego.

Po zakończeniu zwiedzania mieliśmy w planie zjeść posiłek w Parku centralnym niestety kapryśna pogoda zmusiła nas do zweryfikowania planów. Mówią że zmiany czasem wychodzą na dobre i też tak było w naszym przypadku w biurze stowarzyszenia poczęstowaliśmy gości: pieczonym kurczakiem, kiełbaska na ciepło, były też ogórki małosolne, surówka z pora. Na deser podaliśmy chałkę z powidłami, miodem malinowym i czekoladowy. Było przepysznie.